C/A Applicator | Coloured Dust

Saturday, January 16, 2016

C/A Applicator


Some time ago in a series of articles about the tools I've mentioned about homemade "instrument". I use it mainly for precise input of Superglue drops. Some time ago I bought in the the PK-PRO store FLEX-I-FILE "A/C Applicator".

Jakiś czas temu w cyklu artykułów o narzędziach wspominałem o  samodzielnie wykonanym "przyrządzie". Używam go głównie do precyzyjnego wprowadzania kropli kleju typu Superglue. Jakiś czas czemu zakupiłem w sklepie PK-PRO "A/C Applicator" firmy FLEX-I-FILE.





Below are some photos of my homemade applicator. The old brush was stripped of his hair. I've made small hole and put a pin in it by adding superglue.

Poniżej kilka zdjęć mojego aplikatora domowej produkcji. Stary pędzel został pozbawiony włosia. Nawierciłem niewielki otwór. Umieściłem w nim szpilkę dodając klej superglue.


Below, a new, more elegant cyanoacrylate adhesive applicator. The tool looks very solid. The handle is made of aluminum.

Poniżej, nowy, bardziej elegancki aplikator kleju cyjanoakrylowego. Narzędzie wygląda na bardzo solidne. Rączka wykonana jest z aluminium.


The C/A Applicator Tool is a unique tool for applying Cyanoacrylate Cement in a special and unique way. Hold the C/A Applicator in one hand, and dip the tip into a small puddle of C/A Cement. The C/A Applicator will pick up a small amount of C/A Cement and apply it where you want it! You can wipe off the tip with a paper towel or piece of cloth. A small amount of acetone will also help. If the C/A Applicator becomes clogged or has a build-up at the tip, a small hobby knife will remove it.

C/A Aplikator Tool jest unikalnym narzędziem do nakładania kleju cyjanoakrylowego (superglue)  w szczególny i niepowtarzalny sposób. Przytrzymaj aplikator w jednej ręcei zamocz go w kleju. Aplikator pobierze niewielką ilość kleju. Możesz go teraz zaaplikować dokładnie tam gdzie chcesz. Końcówkę można wytrzeć ręcznikiem papierowym lub szmatką. Niewielka ilość acetonu również może być pomocna. Jeśli na końcówce aplikatora nagromadzi się zaschnięty klej to można łatwo usunąć go nożem.



A comparison of the two tools. As you can see "C/A Applicator" not only looks better :) It's tip has a completely different shape. This shape allows you to take a much smaller drop of glue. But it also requires a different use.

Porównanie obydwu narzędzi. Jak widzicie "C/A Applicator" nie tylko wyróżnia się lepszym wykonaniem :) Jego końcówka ma zupełnie inny kształt. Kształt ten pozwala na "pobranie" znacznie mniejszej kropli kleju. Wymaga on jednak również innego sposobu użytkowania.


I decided to create a short and simple video to show you the difference and how to use both tools. Be compassionate and not nominate this production to the "Golden Raspberry Award" :)

Postanowiłem zmontować krótki i prosty film aby pokazać Wam różnicę i sposób użycia obydwu narzędzi. Bądźcie wyrozumiali i nie nominujcie tej produkcji do "Złotych Malin :)



Do you use such tools?
Używacie tego typu narzędzi?


Have fun painting,
ARBAL

12 Comments:

  1. Witam,
    chciałem Ci podziękować za prowadzenie tego bloga.
    Śledzę go już od ponad roku i z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy.
    Co do samego aplikatora to bardzo ciekawe narzędzie (C/A Applicator), choć po bliższych oględzinach można coś takiego zrobić samemu, gdyż wygląda on na uciętą główkę igły. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzieki za mile slowa ;)
      Po zakupieniu tego aplikatora juz teraz tez wiem ze to ucieta glowka od igly ;)
      A jak film? Ujdzie? Wrzucac wiecej takich krotkich porad video?

      Delete
    2. Filmik fajny, myślę, że dobrze oddaje to co chciałeś pokazać.

      Delete
  2. Witam,
    Nie masz się czego wstydzić! Najważniejsze, że obraz jest wyraźny i daje się zobaczyć różnice w budowie "domowego" i kupionego aplikatora. Czekam na kolejne ciekawe filmiki bo one wyjaśniają szybciej i dokładniej niż niejedno zdjęcie różnice i metody postępowania.
    Jeśli idzie o porównanie z moimi aplikatorami to są one bardzo prymitywne. Początkowo stosowałem różnego rodzaju druciki i wykałaczki cięte na 4 części a obecnie zaostrzone bambusowe "szpilki". Są wygodne bo po użyciu lądują bez żalu w koszu.
    Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Postaram sie wrzucac wiecej takich krotkich filmiko-poradnikow. Mysle rowniez o robieniu w ten sposob inbox'ów. Mysle ze beda ciekawsze.

      Moj domowy aplikator ma juz chyba 7 lat i jest niezawodny. Nadmiar zaschnietego kleju zeskrobuje nozem i jest jak nowy ;)

      Delete
  3. W naszym, modelarskim światku jest tak, że tworzymy sobie narzędzia na podstawie tych znanych a czasem znane firmy wykonują narzędzia na wzór tych używanych przez modelarzy. Twój wpis jest interesujący, ale którą z wymienionych wcześniej kategorii opisuje? Nie wiem i chyba nie ma to żadnego znaczenia. Ot, pojawia się kolejny produkt, który za x-razy większą cenę sprzeda tym majętniejszym modelarzom narzędzie, które można mieć za bezcen. Jaka jest wartość takiego wpisu poza sponsorską? W sumie, mógłbyś poprzedzać swoje niektóre wpisy informacją o sponsoringu, byłaby jasność w temacie a tak mamy interesujący materiał o tym, jak wspaniale można wydać pieniądze na, nie oszukujmy się, bezwartościowy gadżet :) Prowadzisz bezsprzecznie jeden z najlepszych blogów modelarskich w Polsce, ale tego rodzaju wpisy mają raczej charakter humorystyczny. Jako stały czytelnik/obserwator czuję się w takiej sytuacji odrobinę zakłopotany ponieważ nie mam pewności, czy takim wpisem żartujesz sobie ze mnie, czy po prostu przedstawiasz ofertę sponsora, na którego rzecz jesteś skłonny zrezygnować ze swojego osobistego, bezkosztowego narzędzia, by zareklamować identyczne, komercyjne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wpis nie jest sponsorowany i nigdy nie zrezygnuje z mojego narzedzia ;)
      Tego bylem ciekaw wiec przy okazji je nabylem. Okazalo sie igla z przecietym lebkiem. Niestety na zdjeciach producenta nie bylo tego widac.
      Kazdy, tak samo jak Ty powinien wyciagnac wnioski, ze mozna takie narzedzie wykonac samemu. Osobiscie jak widzisz wpadlem na prostrzy pomysl ze szpilka...

      Co do formy artykulu. Pokazalem na tym blogu juz tak duzo, ze naprawde ciezko mi odkrywac kolejna Ameryke. Stad czasem tego typu "zajawki" przeslizgujace sie po temacie i pobudzajace do wlasnego dzialania i zastanowienia.

      Dziekuje za Twoj cenny komentarz ;)

      Delete
  4. Jeszcze raz ja wtrącę swoje trzy grosze w temacie gadżetów o których wspomina Aiki.
    Zgoda można niejednokrotnie wdepnąć kupując wiele z tych świetnych narzędzi prezentowanych przez różne firmy (nie tylko modelarskie). Sam niejednokrotnie łapię się na tym, że nabywam coś, bo zobaczyłem i "muszę to mieć", a potem pluję sobie w brodę i szukam rozpaczliwie rozsądnego wykorzystania do własnych potrzeb. Jednak po wielu wpisach prezentowanych i przeczytanych na forum ARBAL-a (chociażby o airbrush Infinity CR plus, którego cena oscyluje w okolicach 1,5 tys czy myjce ultradźwiękowej ) nie odebrałem tego jako sponsoring, raczej jako próbę zaprezentowania ciekawego i estetycznego narzędzia może i bardzo drogiego w porównaniu do wartości użytkowej, ale przecież każdy z nas sam decyduje czy jest to to co chce mieć. Ja osobiście szukam artykułów nie po to aby od razu lecieć do sklepu i kupować prezentowane gadżety ale po to aby jeśli uznam je za przydatne, spróbować samemu je stworzyć a jeśli będzie to niemożliwe, pomyśleć o ich zakupie. Mam nadzieję, że Aiki nie obrazi się na mnie, ale weźmie mój wpis jako odmienne od Jego spojrzenie na temat "gadżetów".

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję również za Twój ceny głos i komstruktywną dyskusję jaka tutaj powstała.

      Delete
  5. Nawiązując do powyższych wpisów.
    Zainspirowany tą recenzją postanowiłem stworzyć zaprezentowane narzędzie, a następnie je wypróbować.
    Zużyty pędzel, stara igła, narzędzia ręczne i 5 min pracy.
    Powstało narzędzie, po którego wypróbowaniu widzę jego sens i mam wartość dodaną dla mojego warsztatu.
    Pracuję w skali 1/100 i do tej pory używałem "fabrycznych" dozowników, nie raz klnąc i ratując model po zalaniu go klejem.
    Teraz precyzyjne umiejscowienie kleju w 0,5mm otworze stało się możliwe, a to dzięki wpisowi na blogu Arbala. :)
    Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No i taki był tez częściowo zamysł, żeby dać zajawkę do stworzenia samemu swojego aplikatora jeśli ktos jeszcze go nie miał :)

      Delete
  6. Wszyscy macie rację, każdy skorzysta z takiego wpisu na swój sposób. Sam nie raz już szczerze nienawidziłem Arbala za ilość zakupów jaką wygenerował z mojej kieszeni swoimi wpisami : )) Fakt, że dość radykalnie zareagowałem może wynikać z tego, że akurat ten przedmiot zadziwił mnie bardziej niż inne, których istnienie byłbym sobie skłonny racjonalnie uzasadnić. Wiem, że są ludzie kupujący za niemałe pieniądze podstawki pod kable audio, żeby nie leżały na ziemi i też nic mi do tego, bo to ich pieniądze i fantazja. Może to też taka zabawna kwestia, że modelarze są, z natury, wynalazcami i ulepszaczami, i nawet każdy szanowany pros ma w zanadrzu swoje ulubione gadżety z zapałki czy innego wacika, których nie zamieniłby na nic innego i taki jeden z drugim modelarz patrzy czasem dziwnie na poważną firmę, która za poważne pieniądze sprzedaje profesjonalnie nazwaną zapałkę albo wacik. Jeżeli kogoś wpis zainspirował to świetnie. O to chodzi. I jeszcze dla jasności, nie jestem w najmniejszym stopniu przeciwnikiem sponsorowanych wpisów, zwłaszcza na autorskich blogach, ale zawsze elegantciej (jak mawia moja sąsiadka) wygląda kiedy takowe są stosownie wyeksponowane - to nie przytyk do tego wpisu, bo Arbal już to wyjaśnił.

    ReplyDelete
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...